blattdorf

Zapytaj Golana Nienasyconego!

In Something Awful, Teksty, Tłumaczenia, Worm Miller on Lipiec 19, 2011 at 12:59 pm

Autorem tekstu jest Golan Nienasycony (vel Worm Miller), a oryginał można znaleźć tutaj.

***

Życie Dębowego Zagajnika, Listy do Redaktora Naczelnego

Szanowni wątli głupcy,

Trzęście się, bezwładni czytelnicy Życia Dębowego Zagajnika! Bowiem Golan Nienasycony, Bóglord Straszliwy z Gkruool, Miażdżyciel Wól, Gwałciciel Wszystkiego postanowił ponownie uznać waszą obecność!

Ci z was, którzy napisali do brzydkiego i zazdrosnego redaktora naczelnego Życia Arthura Weavera opowiadając sie za mną w mej walce o cotygodniową rubrykę w jego bezwartościowej gazecie, zasłużyli sobie na krztynę mej wdzięczności. Gdy już nadejdzie dzień, kiedy uznam za stosowane zrównać z ziemią ten ropiejący odbyt, jakim jest to miasto, wasze wsparcie nie pójdzie w zapomnienie. Wy i wasze rodziny zostaniecie litościwie zgwałceni i zniewoleni, podczas gdy ci, którzy szydzili i opierali się mej chwale zostaną zgwałceni i zarżnięci!

Choć brzydki i zazdrosny Arthur Weaver był zbyt tchórzliwy, żeby przyrzec swą lojalność mnie i mojej propozycji prowadzenia cotygodniowej rubryki o nazwie “Ołtarz Wiary Golana Nienasyconego”, mój akolita Dylan poinformował mnie, że mimo to wiele dzielnych dusz wysłało mi prośby do mojej księgi twarzy przy użyciu waszej niezrozumiałej sieci zaczarowanych maszyn. A jednak!, brzydki i zazdrosny Arthurze Weaverze, wygląda na to, że to Golan Nienasycony będzie mógł się delektować tym zwycięstwem! Dylan mówił mi, że te tak zwane “rubryki porad” są bardzo popularne wśród waszego idiotycznego rodzaju, skarlałego przez szereg godnych śmiechu rozterek emocjonalnych. Dlatego też mali mieszkańcy Dębowego zagajnika, gotujcie się, by spojrzeć do piekelnej czeluści wiedzy Golana Nienasyconego!

Drogi Golanie,

Niedawno zacząłem współżyć z moją pierwszą dziewczyną i martwię się swoją wytrzymałością. Nie daję rady dłużej, jak minutę. Moja dziewczyna nic jeszcze nie powiedziała, ale martwię się, że jestem kiepski w łóżku. Jak mogę na to zaradzić?

– Zmartwiony J

Szanowny Zmartwiony J,

Twoje żałosne ciało wyraźnie jest nieadekwatne w swej budowie. Mnie czasami zajmuje cały dzień, zanim osiągnę swój przerażający orgazm! W moim świecie Gkruool, twego rodzaju żałosny pomiot biegałby do moich świątyń i składałby mi w ofierze dziewice i bydło w nadziei na zwiększoną płodność, ale ty wydajesz się być zmartwiony wytrzymałością, nie nasieniem. Mimo to możesz spróbować ze złożeniem ofiary. Jeśli naprawdę martwisz się o zaspokojenie swojej samicy, radziłbym jej, żeby poddała się jednemu z moich orgiastycznych bachanaliów. Tam odnajdzie ekstazę i terror, o jakich jej się nigdy nie śniło!


Szanowny GN,

Czy jesteś zły, że przegrałeś z panią Budnick wybory na Rewizora?

– Roger

Roger,

Moje spojrzenie skierowane jest na znacznie większe rzeczy aniżeli urząd miejskiego rewizora. Budnickowa niech się bawi, póki jeszcze może.


Szanowny Golanie Nienasycony,

Moi rodzice są naprawdę chamscy. Rzuciłem zawodówkę, żeby realizować swoją pasję w postaci działalności na rzecz ochrony przyrody, ale oni mi mówią, że tylko marnuję sobie życie. Co bardziej zawstydzające, potrzebuję ich pomocy finansowej, żeby móc prowadzić ową działalność. Lecz boję się im przeciwstawić. Ty natomiast najwyraźniej nie boisz się niczego. Co byś im powiedział?

– Allison F

Allison F,

Tak, to prawda, że Golan Nienasycony niczego się nie boi. Oczywistym jest, że musisz zniszczyć swoich rodziców i wchłonąć ich siłę. Moim ojcem był ZxZazel, jeden z Dzięwięciu Tytanów Żywiołów. W czasie mojej straszliwej drogi do władzy nad Gkruool, walczyłem z i pokonałem ZxZazela, wyrywając mu cztery wciąż bijące serca z piersi i gwałcąc je nad jego leżącym, struchlałym ciałem. Dopiero wtedy zdobyłem jego szacunek.


Golanie Nicnieznaczący,

Dwie sprawy. 1) Czemu jesteś taki brzydki? Twoja twarz wygląda, jakby bestia Thukk wyruchała uskrzydlonego skruka. 2) Czemu jesteś takim tchórzem? Wysyłasz do mnie swoich sługusów, żeby rzucali mi papierem toaletowym na drzewa koło mojego domu, dzwonili do drzwi i uciekali, a w dodatku przysyłają mi pizze, których nie zamawiałem. Czemu sam nie stawisz mi czoła?

– Yor Potężny

Yorze Głupi,

Po pierwsze, właśnie zapytałeś o trzy sprawy, a nie dwie, ale wiem, że twoja posuwająca nawóz wioska nie zdążyła nauczyć cię umiejętności rachowania, zanim ją zgwałciłem i zniszczyłem, więc nie powinno mnie to dziwić. Skoro już mowa o rzeczach, których twoja bez trudu wyrżnięta w pień wioska cię nie nauczyła: pisanie. Jasnym jest, że ktoś inny napisał i podkoloryzował za ciebie twe dziecięce zawodzenie. Zapewne to ta kapryśna Skylar, z którą nadal sypiasz. Czy Potężny Yor nie może sobie sprawić świeższej kobiety? Poza tym Skylar wygląda, jakby trochę przytyła. Nie żeby mnie to obchodziło.

W każdy razie odpowiem na twoje dziecinne pytania – rozumiem, że porównanie mojej twarzy do krzyżówki bestii Thukk z uskrzydlonym skrukiem było komplementem. Taka parszywa chimera wzbudziłaby wielki postrach u tych, którzy by ją ujrzeli, co właśnie powinna czynić twarz Bóglorda. Jeśli zaś chodzi o stanięcie z tobą w boju, to musisz najpierw najechać moje domostwo, insekcie jeden. I choć posiadam pełną władzę nad moimi sługami i akolitami, to nie wiem, co robią po godzinach. Zaraz po Budnickowej jesteś najbardziej godną pogardy zakałą w Dębowym zagajniku; z pewnością ludzie pragną po prostu ciebie poniżyć i antagonizować ponieważ nienawidzą cię, bo jesteś ekskrementem. Umrzyj żesz wreszcie.


Dosyć! To wszystko, co jestem w stanie napisać, kierując się ograniczeniem słownym, jakie Życie narzuca na dział listów do redaktora naczelnego! Do tych, których życia przeobraziłem, jesteście teraz dłużni Golanowi Nienasyconemu! Pewnego dnia odbiorę, co mi należne.

Pozwalam wam teraz iść czytać co innego.

Bójcie się mnie,

Golana Nienasyconego

Bóglorda Straszliwego z Gkruool, Miażdżyciela Wól, Gwałciciela Wszystkiego


Moi akolici poinformowali mnie, że założenie księgi twarzy jest ważnym krokiem ku memu szybkiemu podbojowi waszego marnego świata. Niech więc się stanie. – Golan Nienasycony

Gdy nie stara się oddać podobieństwa Golana – jako jedyna artystka, która doznała tego zaszczytu – Ali “Rain Temple” Horn ilustruje przerażające panowanie “gołębia“, który najwidoczniej jest waszą marną imitacją skruka.

Podoba wam się szalona twórczość Worma Millera? A jakbyśmy wam powiedzieli, że istnieje książka po brzegi nią wypełniona?! Poczytajcie książkę, którą Publishers Weekly nazwało “odważnym bezguściem” i “bezczelnie obraźliwą”!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.